Kampania Główna - 2

Postacie graczy (wszyscy gracze awansowali w czasie sesji):
Edgar - Człowiek, Warlock lvl 1-2 - (wprowadzony do kampanii, gracz musiał wyjść przed końcem sesji)
Erkeled - Pół-Elf, Rouge lvl 1-2
Konrad - Tiefling, Fighter lvl 1-2
Nayreene - Człowiek, Sorcerer lvl 1-2
Thorek - Krasnolud, Cleric lvl 1-2 - (wprowadzony do kampanii)
Postacie Niezależne:
Eldeth (Duergar)
Jimjar (Svirfneblin)
Ront (Ork)
Shuushar the Awakened (Kuo-Toa)
Stool (Młody Mykonid)
Bliżej nieokreślona liczba innych więźniów

- Grupa błądzi po ścieżkach i tunelach, dopóki Jimjar decyduje się pomóc im w odnalezieniu drogi
- Grupa trafia na nieumarłego minotaura, po jego zabiciu rusza dalej na północ
- Edgar, zabija oszołomionego kobolda, który przed czymś uciekał
- Grupa trafia na opuszczoną farmę grzybów - większość postanawia zrobić obóz, zaś Edgar, El, Konrad, Nayreene i Thorek ruszają dalej, by zbadać przed czym uciekał kobold
- Drużyna dociera do dziwnej kryształowej budowli - Oozing Temple
- Grupa bada świątynię, gdzie znajduje magiczny sztylet, złoto i aktywuje pułapkę
- Po powrocie do pozostałych i krótkim odpoczynku, wszyscy wyruszają w drogę powrotną do rozdroża, gdzie trafiają na drogowskaz, wskazujący "bezpieczne miejsce"
- "Safe" Place - jak się okazuje, to labirynt pułapka, po kilkugodzinnym błądzeniu i podglądaniu miniaturowych uniwersum później, grupa wykopuje trochę kamieni szlachetnych i udaje się dalej na południowy-zachód
- Zaginiony sarkofag Brysis z Khaem - zaintrygowani, El i Nayreene wchodzą do środka jako pierwsi, Konrad, Thorek i Ront podążają za nimi. Grupa bada budowlę
- Konrad aktywuje starożytną klątwę Brysis
- Ront ginie w starciu z Brysis
- Grupa zabiera z grobowca kamienny kuferek/skrzynkę z dużą zawartością monet, amulet kul ognistych, miecz i kilka mikstur, po czym postanawia wrócić do reszty i odpocząć przed dalszą drogą

Od czasu ucieczki z Velkynvelve minęło kilka dni. Błądząc w licznych korytarzach Podmroku grupa nie napotkała żywej duszy i jedyne z czym przyszło się im borykać to braki wody i żywności. Wszyscy byli osłabieni, ale wolni, co wystarczyło by iść dalej. Jimjar został przewodnikiem, po tym jak oznajmił, że (mniej więcej) zna drogę do Gracklstugh. Kilka osób oddzieliło się jeszcze w pierwszych dniach niezadowolone z "nominacji" na przewodnika grupy, inni uparcie podążali za Jimjarem. Byli też tacy, którzy wydawali się trzymać z grupą bez większego celu, ot tak, albo z braku lepszych opcji.
Eldeth spędzała dużo czasu z Jimjarem i dwójkę niemal ciągle widziano razem. Mykonid wiecznie kręcił się koło Konrada, co wydawało się hamować mordercze zapędy tieflinga. Ront zaś nie opuszczał El na krok, a Shuushar trzymał się z grupą tylko dlatego, że zdawał sobie sprawę z marnych szans na przeżycie w pojedynkę. Zresztą, sytuacja miała się podobnie dla kilku innych osób, które wydawały się trzymać z boku.
Około tygodnia od ucieczki, grupa uciekinierów dotarła do pierwszych rozdroży. Dotychczas ścieżki, mimo że kręte, prowadziły zawsze w jedną stronę. Po krótkiej konsultacji i namowach El i Konrada, wszyscy skierowali się w kierunku - jak twierdził Jimjar - północnym. Po około dwóch godzinach wędrówki trafili na, jak im się wydawało, minotaura. Chcąc się upewnić z czym mają do czynienia, większość została z tyłu, zaś Edgar, Erkeled, Konrad i Nayreene zaczęli się stopniowo zbliżać do istoty. Grupa rozdzieliła się, chowając za formacjami skalnymi. Nayreene potoczyła kamień z aktywnym czarem światła, by zbadać reakcję minotaura. Istota jednak nie zareagowała, Edgar spróbował jeszcze nawiązać z nią kontakt umysłowy, co niestety skończyło się dla maga nieprzyjemną niespodzianką i kilkuminutowym ogłuszeniem. Pozostali byli już wtedy pewni, że minotaura - najpewniej nieumarłego - trzeba się pozbyć. Potyczka nie trwała długo, a garstka spopielonych pozostałości po stworzeniu tylko upewniła o jego naturze.
[+50 exp & lvl up]
[In Progress...]
Po posiłku i krótkim odpoczynku, Erkeled, Konrad, Edgar i Nayreene postanowili zbadać źródło przerażenia Kobolda, który wcześniej uciekał tunelami. Thorek nie był przekonany żeby iść gdziekolwiek, ale grupie udaje się go nakłonić do pójścia z nimi. Mijają godziny nim drużyna dociera do przedziwnej, acz pięknej , kryształowej budowli. Jama do której dotarli nie wydaje się prowadzić nigdzie poza świątynią. Plac jest rozległy i pełen szczątek, z których większość to gołe kości.
[...In Progress]
Eldeth spędzała dużo czasu z Jimjarem i dwójkę niemal ciągle widziano razem. Mykonid wiecznie kręcił się koło Konrada, co wydawało się hamować mordercze zapędy tieflinga. Ront zaś nie opuszczał El na krok, a Shuushar trzymał się z grupą tylko dlatego, że zdawał sobie sprawę z marnych szans na przeżycie w pojedynkę. Zresztą, sytuacja miała się podobnie dla kilku innych osób, które wydawały się trzymać z boku.
Około tygodnia od ucieczki, grupa uciekinierów dotarła do pierwszych rozdroży. Dotychczas ścieżki, mimo że kręte, prowadziły zawsze w jedną stronę. Po krótkiej konsultacji i namowach El i Konrada, wszyscy skierowali się w kierunku - jak twierdził Jimjar - północnym. Po około dwóch godzinach wędrówki trafili na, jak im się wydawało, minotaura. Chcąc się upewnić z czym mają do czynienia, większość została z tyłu, zaś Edgar, Erkeled, Konrad i Nayreene zaczęli się stopniowo zbliżać do istoty. Grupa rozdzieliła się, chowając za formacjami skalnymi. Nayreene potoczyła kamień z aktywnym czarem światła, by zbadać reakcję minotaura. Istota jednak nie zareagowała, Edgar spróbował jeszcze nawiązać z nią kontakt umysłowy, co niestety skończyło się dla maga nieprzyjemną niespodzianką i kilkuminutowym ogłuszeniem. Pozostali byli już wtedy pewni, że minotaura - najpewniej nieumarłego - trzeba się pozbyć. Potyczka nie trwała długo, a garstka spopielonych pozostałości po stworzeniu tylko upewniła o jego naturze.
[+50 exp & lvl up]
[In Progress...]
Oozing Temple
Po posiłku i krótkim odpoczynku, Erkeled, Konrad, Edgar i Nayreene postanowili zbadać źródło przerażenia Kobolda, który wcześniej uciekał tunelami. Thorek nie był przekonany żeby iść gdziekolwiek, ale grupie udaje się go nakłonić do pójścia z nimi. Mijają godziny nim drużyna dociera do przedziwnej, acz pięknej , kryształowej budowli. Jama do której dotarli nie wydaje się prowadzić nigdzie poza świątynią. Plac jest rozległy i pełen szczątek, z których większość to gołe kości.
[...In Progress]
Zaginiony Grobowiec Brysis z Khaem

Niedługo potem grupa trafiła na nietypową, geometryczną budowlę.
[In Progress]
